Wschód Daleki, Bliski i najbliższy

Wpis

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Wisła na upały

 

Wisła nie kojarzyła mi się do tej pory ze spływami kajakowymi. Wiedziałam, że brzegi ma ciekawe, ale spływanie taką szeroką rzeką wydawało mi się nudne. No i brudne też. Ale gdy padł pomysł spływu z Modlina do Czerwińska, nie zastanawiałam się ani minuty. Spływ kameralny, do tego nie ja go organizowałam, towarzystwo sympatyczne - czemu nie spróbować?

 

 

Wystartowaliśmy na Narwi w Modlinie.

 

 

Płyniecie szeroką i leniwą rzeką to rekreacja w czystej postaci. Nie trzeba się wysilać, nie trzeba myśleć ani kombinować, jak omijać przeszkody. Słoneczko świeci, woda chłodzi - czego chcieć więcej? Aha, woda nie śmierdzi. Nie jest może krystalicznie czysta, ale nie budzi obrzydzenia.

 

 

Z wody można się przyjrzeć dwóm ciekawym budynkom. Pierwszy to Twierdza Modlin - najdłuższy budynek w Europie i drugi pod względem długości na świecie. Z Narwi widać, że rzeczywiście jest on bardzo długi. Budynek cytadeli ma 2250 m długości.

 

 

 

 

Drugi budynek to Spichlerz Zbożowy z 1844 r., który miał być najpiękniejszym budynkiem Królestwa Polskiego. Dziś widać tylko ślady dawnej urody, a i z zobaczeniem tych śladów trzeba się pospieszyć, bo budynek się sypie.

 

 

 

 

Za spichlerzem razem z Narwią wpłynęliśmy do Wisły. Tu już nie płynęło się tak łatwo. Nie to, żeby były jakieś szczególne trudności czy przeszkody, ale prądy robiły z nami co chciały i płynęliśmy zygzakiem.

 

 

Niektórzy zaopatrzyli się zawczasu w żagiel;)

 

 

Najpierw Wisła rozlewała się, a łachy kusiły, żeby na nich poleżeć.

 

 

Później brzegi nabrały jesiennych barw.

 

 

Brzegi były coraz bardziej strome.

 

 

W rezerwacie "Zakole Zakroczymskie" są ostoje lęgowe wielu gatunków ptaków. Nam raczyły się pokazać jedynie krzyżówki, gęsi, rybitwy, kormorany i żuraw.

 

 

 

 

 

Momentami miałam wrażenie, jakbyśmy płynęli po jeziorze.

 

 

 

 

 

Na koniec lenistwo na łasze. I w Wiśle obok łachy.

 

 

 

Do Czerwińska nie dopłynęliśmy. Pokonał nas upał. Zakończyliśmy spływ przy dawnej przeprawie promowej między Wychódźcem a Secyminem.

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
reska
Czas publikacji:
poniedziałek, 10 sierpnia 2015 23:58

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • karol826 napisał(a) komentarz datowany na 2015/08/14 12:02:31:

    świetna sprawa, zazdroszczę

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny