Wschód Daleki, Bliski i najbliższy

Wpis

wtorek, 21 maja 2013

Cmentarz polski w Isfahanie

W latach 1942-1944 przez Isfahan, miasto o sprzyjającym klimacie,  przewinęło się 20 tys. polskich dzieci, które wydostały się ze Związku Radzieckiego z Armią Andersa. Tu powstały szkoły dla tych dzieci oraz sierocińce dla tych, które straciły rodziców. Sierocińce nie były nazywane sierocińcami, ale zakładami, żeby dodatkowo nie ranić maluchów, które przeszły koszmary. Isfahan nazywany był miastem polskich dzieci.

Kwatera polska na ormiańskim cmentarzu w Isfahanie jest niewielka. To osiemnaście skromnych nagrobków pośród trawy i polnych kwiatów, otoczonych niewysokim murkiem. Większość zmarłych to dzieci i młodzież. Z szeregu wojennych nagrobków wyróżnia się jeden - upamiętniający posła królewskiego Teodora Miranowicza, zmarłego 26 grudnia 1686 roku. Mieszkańcy Rzeczpospolitej Obojga Narodów przybywali do Persji w celach politycznych i handlowych już od XV w.

 

Co ciekawe, wielu mieszkańców Isfahanu ma świadomość istnienia polskiej kwatery na cmentarzu ormiańskich. Wszyscy, których pytałam, potrafili mi wskazać, gdzie to jest - a pytałam o drogę zarówno Persów, jak i Ormian w dzielnicy ormiańskiej.

 

 

 

Grób najmłodszego dziecka:

 

 

 

Widać, że czasem Polacy odwiedzają cmentarz. Na kilku grobach pozostawiono czerwone róże.

 

 

 

 

A to najnowszy nagrobek w polskiej kwaterze:

 

 

 



Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
reska
Czas publikacji:
wtorek, 21 maja 2013 19:10

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • zielonapirania napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/22 12:22:08:

    1980 ? Niedawno... Zastanawiające, jak to się stało, że tam leży... taki bezimienny... Nikt się o niego nie upomniał ?

  • reska napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/22 12:29:23:

    O wielu ludzi nikt się nie upomina. Może mieszkał w jakimś przytułku i stąd wiadomo, że to katolik?

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny