Wschód Daleki, Bliski i najbliższy

Wpis

wtorek, 12 lutego 2013

Lombok

 Ocean Indyjski, długie piaszczyste plaże, wsie, do ktorych dopiero zaczyna docierać cywilizacja i piękne wyroby z batiku oraz sarongi. Południowe wybrzeże wyspy Lombok  w okolicach Kuty od zamachu na Bali sprzed lat jest mało popularne wśród turystów. A szkoda, bo dla ubogich mieszkańców wyspy przyjezdni to dobre źródło zarobku.

 

Lombok – po jawajsku „papryczka chili” – to indonezyjska wyspa oddzielona cieśniną od  Bali. Dwadzieścia kilka kilometrów morza oddziela dwa różne światy. Różne są zwierzęta i rośliny – między wyspami przebiega linia Wallace’a, wyznaczająca granicę występowania odmiennych gatunków flory i fauny. Bali to świat południowo-wschodniej Azji, Lombok bliższy jest Australii. I o ile na Bali przyjeżdżają tysiące turystów, to na Lombok zagląda niewiele osób. Z Bali na Lombok kursują promy. Ten, którym ja płynęłam, mimowolnie przywodzi na myśl krótkie notki prasowe o katastrofach środków lokomocji w krajach rozwijających się. Lekko pochylony na prawą stronę, mocno zardzewiały, z pozamykanymi na wieki wyjściami ewakuacyjnymi prom w pewnym momencie zarzęził, trzasnął, zatrzymał się i przez trzy godziny dryfował, kręcąc się wkoło i wywołując chorobę lokomocyjną u wrażliwszych pasażerów. Szybko obliczyłam, że szalup i kół ratunkowych nie nie wystarczy dla wszystkich pasażerów, na szczęście prom nie zamierzał iść na dno, pobujał się tylko między Azją i Australią, po czym popłynął dalej.

Potem też było ciekawie. Najpierw pojechałam w lewo  wypoczęłam na wyspie Gili Air, a potem wyruszyłam na południe wyspy, nad Ocean Indyjski, w miejsce pozbawione turystycznych hitów, ale ciekawe i zachowujące jeszcze ślady nieskażenia. Trafiłam do Kuty - nie mylić z zatłloczona Kutą na Bali. Plaża jest tam idylliczna. Kilka kilometrów białego piasku i wysokie fale oraz ciepła woda oceanu. Rybacy porządkowali fantazyjnie malowane łodzie i zwijają sieci, dzieciarnia ze śmiechem pluskała się w wodze, nastolatkowie konkurują w skokach w fale z niewysokiej skały, a na plaży kwitl handel cudnym rękodziełem. Ze mną jako jedyna klientką, bo innych turystów z Zachodu nie było. Za to sprzedawców było sporo.

 

Przeszłam kilka kilometrów plaża i dotarłam do lasu namorzynowego. Tam trafiłam na stado makaków. Jedna wredota mnie zaatakowała. Samiec to był, taki ze złośliwym uśmiechem. Na szczęście dzielny australijski macho staną w mojej obronie.

 

A potem pojechałam do dwóch wsi, Rembitan i Sade, takich tradycyjnych, gdzie ludzie żyja w takich warunkach, które przyprawiają o dreszcze, w marnych chałupach drewanianych z jedną toaletą na całą wieś i wodą przynoszoną kilkaset metrów pod górkę. Mieszkańcy byli niezwykle życzliwi, oprowadzili mnie po wsiach, popatrzyłam na ich pracę, zwłaszcza na wytwór rękodzieła. O dziwo nikt nie nalegał na zakupy, za to chętnie wsparłam meczet - kilkusetletni, kryty strzechą.

 

 

 

 

Na wsi

 

Tradycja i współczesność

 

Meczet

 

 

 

 

Nieśmiertelne anteny satelitarne. Czy jest na świecie miejsce, gdzie ich nie ma?


Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
reska
Czas publikacji:
wtorek, 12 lutego 2013 21:42

Polecane wpisy

  • Pogrzeb na Bali

    W trakcie pobytu w miejscowości Padang Bay, słynącej z jednej w lepszych plaż do snorkowania na Bali, któregoś pięknego jak zwykle popołudnia siedziałam knajpie

  • Gili Air

    Jeśli ktoś poszukuje raju na ziemi, powinien wybrać się na indonezyjskie wysepki Gili. To trzy maleńkie wysepki, wyglądające tak, jak wyobrażamy sobie wyspy tro

  • Kawah Ijen

    Uwieczniony w filmie "Śmierć człowieka pracy" Kawah Ijen to wulkan na Jawie, z którego wydobywana jest siarka. Robotnicy pracują w takich warunkach, że gdy ktoś

  • Lombok, czyli całkiem blisko Australii

    Lombok to wyspa wchodząca w skład archipelagu Małych Wysp Sundajskich. Indonezyjczycy powiadają, że Bali można zwiedzać a na Lombok można odpocząć. I to jest pr

  • Środkowy Lombok

    Moja przygoda z Lombokiem powoli się kończy. Jeszcze ostatnie zerknięcie okiem na tarasy ryżowe, ulice pełne skuterów i kolorowe chusty kobiet na wiejskim targu

Trackback

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny