Wschód Daleki, Bliski i najbliższy

Wpis

środa, 02 stycznia 2013

Ryga

Lubię gotyk i lubię secesję, ale Ryga, w której jest pod dostatkiem jednego i drugiego, jakoś mnie nie zachwyciła. Może dlatego, że trafiłam tam w dzień pochmurny, gdy niebo było ołowianoszare i światło było tak marne, że detale nie zachwycały. Miasto sprawiło na mnie wrażenie surowego i nieprzyjaznego w sposób typowy dla miejsc postsocjalistycznych. Ludzie niechętnie wskazywali drogę, a jeśli już odpowiadali na jakieś próby kontaktu, to chętniej oo rosyjsku niż po angielsku - nawet młodzi i nawet na lotnisku.

Akurat trafiłam na występy zespołów regionalnych i tu było lepiej. Były tańce z udziałem publiczności, był kiermasz wyrobów regionalnych, szczególnie fajne były czapy, rękawiczki i inne kolorowe rękodzieło na zimne dni. Barwne wełniane wdzianka ubierały też niektóre elementy miasta.


Wnętrze kościoła św. Piotra

 

A to zagadka - zrobiłam zdjęcie, nie zanotowałam, gdzie i... wstyd przyznać, zapomniałam. Może ktoś wie, wnętrze którego kościoła jest na tym zdjęciu?

 

Ocieplanie wizerunku miasta;)

 

Wielowymiarowa ściana;)

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
reska
Czas publikacji:
środa, 02 stycznia 2013 23:25

Polecane wpisy

Trackback

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny