Wschód Daleki, Bliski i najbliższy

Wpis

niedziela, 30 grudnia 2012

Howerla

Howerla to najwyższy szczyt Ukrainy, znajdujący się w paśmie Czarnohory. Przed wojną biegła tędy granica polsko-czechosłowacka.

Pierwszy raz po Czarnohorze wędrowałam w latach 90. Była to wielka wyprawa na ciężko, z namiotami i zapasem jedzenia na tydzień, pogoda nam nie dopisała, wiało i padało. A pod Howerlą złapała nas burza, która nakłoniła nas do strawersowania góry. Z jednej strony byliśmy niepocieszeni, z drugiej - tarabanienie w taką pogodę przemoczonych plecaków z przemoczonymi namiotami pod górę średnio się na uśmiechało. Howerla musiała więc na mnie kilkanaście lat poczekać.

Tamtą pierwszą wyprawę wspominam z sympatią. Po Czarnohorze mało kto chodził, gdyż Polacy jeszcze niepewnie się tam czuli, a Ukraińcy jakoś po górach nie chodzili, zresztą na górskie wyposażenie nie było ich stać. Przez tydzień spotkaliśmy dwóch turystów ślizgających się na trawie w rozpadających się adidasach i okrytych płaszczami foliowymi.

Po latach dawnego klimatu już nie było. W Czarnohorze pojawiły się oznakowane szlaki turystyczne. Na szczyt wchodziliśmy od strony przedwojennego schroniska Zaroślak, dziś koszmarnej i głośnej budy. Był maj i na dole było błotko, a na górze śnieżna breja. Z nostalgią popatrzyłam w  dolinę, w której przed laty nocował. I gdzie w środku nocy zawalił mi się namiot na głowę, a gdy odruchowo krzyknęłam "ratunku", z sąsiedniego namiotu wyskoczył miły pan na pomoc, co było romantycznym początkiem sympatycznej, acz nietrwałej znajomości.

Z góry zeszliśmy tak jak wróciliśmy, tęsknie spoglądając na majaczącego w oddali Popa Iwana. Na niego weszliśmy innym razem.

 

 

 

To Nepal czy Ukraina?

 

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
reska
Czas publikacji:
niedziela, 30 grudnia 2012 20:37

Polecane wpisy

Trackback

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny